Gadżetomania i jej przyczyny
[16.02.12/14:54]
Lubię gadżety. Lubię się też śmiać. W związku z tym - lubię śmieszne gadżety. Wolę na nie patrzeć, niż ich używać, a co za tym idzie lubię wygrzebywać zdjęcia śmiesznych gadżetów w internecie. To właśni emoja pasja. Ślęczę z chęcią przed kompem i surfuję po necie w poszukiwaniu co bardziej interesujących kwiatków ze świata designu i wzornictwa przemysłowego.
Po co mi ta wiedza o gadżetach? W sumie to po nic. Mądrzejsza ani ładniejsza się od tego nie zrobię. Ale za to od czasu do czasu mogę błysnąć ciekawostką w towarzystwie. A czy wiecie, że istnieje przyrząd do gotowania jajek na twardo na w kształcie kanciastym? A ktoś tam zaprojektował sypielnię swojego dziecka w stylu pirackim i wybudował nawet w tym celu okret. oooo, pomruk na sali. A to ciekawe, rzuci ktoś. Ni emozna jednak takimi ciekawostkami obdzielać towarzystwa nieustannie, bo zauważę, że krążysz wciąż wokół tego samego tematu. A jednak, gadżety to wdzięczny tem,at do szperania w sieci, bo chociaz samemu się ich nie wymyśliło, to człowiek czuej satysfakcję, że znalazł. on a nie kto inny, coś tak ciekawego. A do tego potrzeba prawie tyle determinacji, co do zaprojektowania gadżetu. Ot, na przykład łóżka-hamburgera. Czy ktokolwiek kiedykolwiek już o nim słyszał? No chyba jednak nie...
Po co mi ta wiedza o gadżetach? W sumie to po nic. Mądrzejsza ani ładniejsza się od tego nie zrobię. Ale za to od czasu do czasu mogę błysnąć ciekawostką w towarzystwie. A czy wiecie, że istnieje przyrząd do gotowania jajek na twardo na w kształcie kanciastym? A ktoś tam zaprojektował sypielnię swojego dziecka w stylu pirackim i wybudował nawet w tym celu okret. oooo, pomruk na sali. A to ciekawe, rzuci ktoś. Ni emozna jednak takimi ciekawostkami obdzielać towarzystwa nieustannie, bo zauważę, że krążysz wciąż wokół tego samego tematu. A jednak, gadżety to wdzięczny tem,at do szperania w sieci, bo chociaz samemu się ich nie wymyśliło, to człowiek czuej satysfakcję, że znalazł. on a nie kto inny, coś tak ciekawego. A do tego potrzeba prawie tyle determinacji, co do zaprojektowania gadżetu. Ot, na przykład łóżka-hamburgera. Czy ktokolwiek kiedykolwiek już o nim słyszał? No chyba jednak nie...
Pisz, co myślisz, albo myśl, co piszesz...
[14.02.12/12:09]
Ja się opowiadam za opcją numer jeden.